Jak czytać tę listę. Przy każdym tytule opisuję jeden motyw, który ma związek z nauką spokoju. Fabułę i zakończenie zostawiam Tobie. Tam, gdzie dystrybutor ma zwiastun na swoim oficjalnym kanale, można go obejrzeć jednym kliknięciem; przy pozostałych tytułach podaję link do opisu filmu.
Kilka z tych filmów zawiera trudne sceny. Piszę o tym przy każdym z osobna — żeby wybór tytułu i momentu na seans należał do Ciebie.
Człowiek wchodzi na wybieg do spłoszonego konia, siada w bezpiecznej odległości i przez długi czas po prostu jest. Zostawia zwierzęciu całą drogę do przejścia i tyle czasu, ile potrzeba — czeka, aż samo uzna, że jest bezpiecznie. Ta sama obecność zmienia potem sposób, w jaki rozmawiają ze sobą ludzie wokół.
Film przedstawia to jako dar. Ja traktuję to inaczej: jako umiejętność, którą da się rozłożyć na części i której można się nauczyć. Stąd wziął się ten gabinet.
Uwaga na treść: film zaczyna się od wypadku drogowego, w którym ginie nastolatka i koń, a druga nastolatka traci nogę. Wątki amputacji, urazu dziecka i decyzji o uśpieniu zwierzęcia wracają przez cały film.
Opis filmu: Filmweb
Najciekawsze w tym filmie jest to, kto właściwie pomaga. Lionel Logue ma praktykę, uważne ucho i zestaw rzeczy zupełnie przyziemnych: oddech, postawę, rytm, śpiew, ruch, powtarzanie.
Zaczyna od warunku, który wygląda na drobiazg, a jest sednem: żeby cokolwiek zadziałało, obaj muszą siedzieć jak równi, w jednym pokoju, na tych samych prawach. Reszta pracy to systematyczne ćwiczenie czegoś, co da się rozłożyć na czynniki pierwsze. Film pokazuje też cenę tej równości — bywa niewygodna dla obu stron.
Uwaga na treść: powtarzające się sceny publicznego upokorzenia, wspomnienia krzywdzącego traktowania w dzieciństwie oraz choroba i śmierć w rodzinie.
Prawie cały film dzieje się w jednym dusznym pokoju, przy jednym stole, i opiera się wyłącznie na rozmowie. Gdy dwunastu przysięgłych ma wydać orzeczenie, jeden z nich ma wątpliwość — i zamiast przekonywać innych podniesionym głosem, prosi o godzinę i zaczyna zadawać pytania.
Pytania mają siłę, której brakuje argumentom: przenoszą pracę myślenia na drugą stronę stołu. Reszta grupy naciska, kpi, chce mieć to z głowy — a on po prostu wytrzymuje ten nacisk i pyta dalej.
Uwaga na treść: sprawa dotyczy zabójstwa, a wyrok skazujący oznacza karę śmierci dla nastolatka; padają szczegółowe opisy ciosu nożem. Jest też rasistowska tyrada jednego z bohaterów.
Grupa, która wcześniej porozumiewała się głównie hałasem i prowokacją, dostaje zadanie wymagające czegoś zupełnie innego: słuchania siebie nawzajem. Śpiew ustawia uwagę — trzeba wiedzieć, kiedy wejść, kiedy zamilknąć, jak dopasować głos do tego, co brzmi obok.
To opowieść o codziennej pracy: o powtórkach, o prostych partiach dla tych, którym trudno trafić w dźwięk, i o miejscu w składzie także dla najmłodszego.
Uwaga na treść: kary cielesne wobec dzieci w ośrodku wychowawczym, podpalenie budynku, w tle wojenne sieroctwo i śmierć matki jednego z bohaterów; w dialogu wzmianka o odebraniu sobie życia przez dawnego wychowanka.
Bohater układa swój dzień z tych samych, drobnych czynności: budzi się o tej samej porze, podlewa rośliny, wybiera kasetę do samochodu, jedzie do pracy, którą wykonuje starannie i na spokojnie. Film pokazuje po prostu człowieka, który ma swój rytm i tego rytmu pilnuje.
Trudności w tym życiu są, a spokój bierze się z tego, że jest do czego wracać.
Uwaga na treść: w tle choroba nowotworowa i zbliżająca się śmierć jednej z postaci, wątek starzejącego się ojca w domu opieki. Film pozostaje wolny od przemocy i od wątku samobójczego.
Najciekawsze jest tu to, jak wygląda pomoc, która zostawia człowiekowi jego zwykłą pozycję. Osoba potrzebująca stałej opieki dostaje kogoś, kto mówi do niej normalnym tonem, chodzi po mieszkaniu jak u siebie i nazywa sytuację po imieniu.
Z tego bierze się cała reszta: rozmowa, w której obaj są sobie równi, i humor, który staje się sposobem na wytrzymanie trudnego tematu razem.
Uwaga na treść: retrospekcja wypadku, nocny napad silnego bólu, sceny opieki medycznej, wracający wątek żałoby po żonie. Sporo humoru dotyczy niepełnosprawności — dla części widzów bywa to kłopotliwe.
Ten tytuł jest na liście z innego powodu niż pozostałe. Pokazuje relację ucznia i nauczyciela zbudowaną na strachu — krzyk, upokorzenie przy grupie i przekonanie, że człowieka trzeba złamać, żeby wydobyć z niego coś wartościowego. Film przedstawia to surowo, zostawiając ocenę widzowi.
Warto go zobaczyć właśnie dlatego, że pokazuje pewien mit o nauce w czystej postaci: że prawdziwy mistrz musi ranić. Uczę odwrotnie, bo spokój wyuczony pod presją znika razem z nauczycielem.
Uwaga na treść: systematyczna przemoc psychiczna i fizyczna wobec uczniów, sceny grania do krwi, wypadek samochodowy oraz wzmianka o śmierci samobójczej dawnego ucznia. Materiał trudny dla osób po doświadczeniu przemocy ze strony autorytetu.
Film zaczyna się od zadania, które daje im mediator: każde ma napisać, co w drugim ceni. Oboje piszą — i wtedy jedno z nich odmawia przeczytania swojej listy na głos. To jedna z najbardziej pouczających scen o rozmowie, jakie znam, bo porozumienie było już wtedy na stole. Wystarczyło je przeczytać.
Wszystko, co dzieje się dalej, to opowieść o tym, co się dzieje, gdy ludzie przestają mówić do siebie, a zaczynają mówić przez pełnomocników. Spór zaczyna toczyć się własnym pędem: obie strony zbroją się w argumenty, wyciągają zdania sprzed lat i po drodze gubią to, po co w ogóle usiadły. A pośrodku jest dziecko, które słyszy więcej, niż komukolwiek się wydaje.
Uwaga na treść: rozstanie i spór o opiekę nad dzieckiem, długa scena kłótni z krzykiem i ciosami poniżej pasa, dziecko w środku konfliktu oraz scena z samookaleczeniem przez nieuwagę i dużą ilością krwi. Film bywa trudny dla osób w trakcie rozwodu albo po nim.
Opis filmu: Filmweb
Do miasteczka, które po wypadku drogowym zatrzymało się w żałobie, przyjeżdża ktoś z zewnątrz. Zastaje wspólnotę, która swój ból zamknęła w jednym winnym i od miesięcy milczy — bo wszyscy wiedzą już wszystko. On zaczyna od rzeczy najprostszej: sadza ludzi razem i pozwala im powiedzieć na głos to, co dotąd mówili tylko o sobie nawzajem.
Działa, bo patrzy na tę sprawę z zewnątrz: jest tu obcy, wolny od wspólnej przeszłości i długów wdzięczności, więc może zadać pytanie, na które miejscowym zabrakłoby śmiałości. Warto przy tym pamiętać, że bohater buduje to wszystko na oszustwie, a film pokazuje też cenę tego oszustwa — to dwie osobne sprawy i dobrze je rozdzielić.
Uwaga na treść: żałoba po wypadku, w którym zginęli młodzi ludzie, nagonka na jedną z kobiet, brutalne sceny w ośrodku poprawczym, sceny seksu, alkohol i narkotyki oraz bardzo mocny język. Zdecydowanie film dla dorosłych.
Opis filmu: Filmweb
Perkusista z dnia na dzień traci słuch. Trafia do miejsca, w którym dostaje zadanie brzmiące jak żart: siedzieć w pustym pokoju, pić kawę i pisać — cokolwiek, byle zostać na krześle. Ma siedzieć tak długo, aż w środku zrobi się cicho. Przez pierwsze dni bije w zjeżdżalnię, żeby cokolwiek poczuć.
Cały film jest o tym jednym: że cisza jest miejscem, w którym da się być — tylko trzeba się tego nauczyć, i to zajmuje więcej niż jeden wieczór. Reżyser oddaje to samym dźwiękiem: co chwilę słyszymy świat jego uszami i siedzimy w tej ciszy razem z nim.
Uwaga na treść: bohater jest osobą po uzależnieniu od narkotyków i wątek nawrotu wraca przez cały film. Do tego nagła utrata słuchu, atak paniki połączony z niszczeniem sprzętu, sceny szpitalne i zabieg wszczepienia implantów.
Opis filmu: Filmweb
Opowieść o chłopcu z wadą wrodzoną twarzy, który po latach nauczania domowego idzie do szkoły. Ale najciekawsze dzieje się obok głównego wątku: film w pewnym momencie przenosi kamerę na jego starszą siostrę i pokazuje ten sam dom z jej strony. Dziewczynę, która od lat radzi sobie sama, bo nauczyła się, że w tej rodzinie całe miejsce zajmują sprawy brata.
To najuczciwsza rzecz w tym filmie i jednocześnie najbardziej niewygodna dla rodziców: dziecko, które „daje sobie radę”, bywa po prostu dzieckiem, które przestało prosić. Reszta jest ciepła i bez cynizmu — o tym, jak wygląda przyzwoitość w wykonaniu dziesięciolatka i ile kosztuje jedno życzliwe zdanie na korytarzu.
Uwaga na treść: wada wrodzona i wielokrotne operacje twarzy, przemoc rówieśnicza i wykluczenie w szkole, śmierć rodzinnego psa. Dla części dzieci to dobry film do obejrzenia z dorosłym obok.
Opis filmu: Filmweb
W tej rozmowie wraca wątek automatycznych myśli negatywnych — zdań, które pojawiają się w głowie same i od razu podnoszą napięcie w ciele. Psychiatra dr Daniel Amen pokazuje, jak zatrzymać się przy takiej myśli i sprawdzić ją kilkoma pytaniami: co o niej właściwie wiadomo, co dzieje się z człowiekiem, gdy w nią wierzy, i jak ta sama sytuacja wygląda widziana z boku.
Z tej perspektywy spokój jest czynnością do wyćwiczenia: zauważam myśl, nazywam ją, sprawdzam, wybieram odpowiedź. Pada też sporo o tym, jak sen, ruch i jedzenie przekładają się na zdolność panowania nad emocjami.
Uwaga na treść: rozmowa dotyka alkoholu i narkotyków, leków przeciwdepresyjnych i depresji, śladów traumy, żałoby oraz historii osoby porwanej w dzieciństwie.
Do rzetelności: to stanowisko jednego lekarza. Stosowana przez dr. Amena metoda obrazowania mózgu (SPECT) bywa w środowisku medycznym przedmiotem sporu, a decyzje o leczeniu należą do lekarza prowadzącego.
Materiał anglojęzyczny. Napisy angielskie są generowane automatycznie; polskie tłumaczenie można włączyć w ustawieniach odtwarzacza YouTube.
Filmy są dodatkiem do rozmowy i nauki. To dobre kino, w którym widać rzeczy, o których mówię na spotkaniach. Każdy z tych tytułów zostaje jednak filmem: propozycją na wieczór, a nie zaleceniem ani sposobem leczenia.
Jeśli któryś z nich mocno Cię poruszy i zostanie z Tobą na dłużej — to naturalna reakcja i dobry temat na rozmowę.
Gdy sprawa jest pilna. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dzwoń pod 112.
Całodobowo i bezpłatnie: Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym — 800 70 2222 · Telefon Zaufania dla Dorosłych — 116 123 · Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży — 116 111.
Lista jest otwarta. Dopisuję do niej kolejne tytuły — najczęściej takie, o których ktoś opowie mi na spotkaniu. Warunek jest jeden: film ma naprawdę mówić o spokoju, o rozmowie albo o tym, jak ludzie się dogadują.