Kurs online · trzy dni

„Pierwsza piosenka”

Granie to zwyczajna umiejętność — jak prowadzenie samochodu albo pisanie długopisem. W trzy dni pokazuję, skąd wzięły się mity o słuchu, dwóch rękach i talencie, i jak naprawdę wygląda nauka gry. Uczę tego od 2008 roku.

Założenie

Umiejętność pod klucz, jak prawo jazdy

Gra na instrumencie należy do tej samej rodziny co prawo jazdy albo patent żeglarski: raz zdobyta, zostaje na lata. Dlatego kurs prowadzi do jednego, sprawdzalnego celu — pierwszej piosenki zagranej od początku do końca — zamiast ciągnąć się latami jak język w podstawówce, z którego zostaje potem kilka zdań.

Kurs jest krótki celowo. Materiał rozpisuję na kwadrans dziennie, bo tyle da się wygospodarować w zwyczajnym tygodniu, a codzienny kwadrans robi dla grania więcej niż jedna długa sesja w niedzielę.

Nagrania kursu dopiero powstają. Sprzedaż ruszy wtedy, gdy materiał będzie gotowy do wydania — piszę o tym otwarcie, zamiast zbierać pieniądze z wyprzedzeniem.

Możesz za to wpisać się na listę. Wyślę wiadomość, gdy kurs ruszy — bez żadnego zobowiązania z Twojej strony. Formularz jest niżej.

Cztery mity

Co słyszy się o graniu — i jak jest naprawdę

Te zdania powtarza się od pokoleń. Brzmią rozsądnie, tylko że najczęściej pochodzą od osób bez przygotowania dydaktycznego, rzadziej od tych, którzy uczą grać i znają badania nad nauką muzyki.

Mit pierwszy

„Trzeba mieć słuch”

Słuch muzyczny to umiejętność, którą się ćwiczy — rośnie z każdym tygodniem grania. Pierwsze utwory zagrasz, zanim w ogóle zdążysz o nim pomyśleć.

Realny brak słuchu muzycznego, czyli amuzja, dotyczy około półtora procenta ludzi. Przez osiemnaście lat uczenia miałem do czynienia wyłącznie z pozostałymi.

Mit drugi

„Dwie ręce naraz to za trudne”

Zaczyna się od jednej ręki. Potem druga, potem łączenie — w kolejności, którą rzadko kto pokazuje. Decyduje metoda.

Dokładnie tę kolejność rozpisuję w kursie, krok po kroku.

Mit trzeci

„Bez talentu ani rusz”

Talent przyspiesza naukę i tyle. Resztę robi metoda — grania uczysz się tak samo jak jazdy autem: małymi, powtarzalnymi krokami, które składają się w całość.

Różnica między osobą uzdolnioną a resztą wychodzi zwykle dużo dalej niż przy pierwszej piosence.

Mit czwarty

„Rytm jest wrodzony”

Rytm to liczenie i powtarzanie. Da się go wyćwiczyć jak każdą inną umiejętność — najczęściej szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.

Zaczynamy od jednego prostego schematu i jednej piosenki, którą znasz.

To zwyczajna, powszechna umiejętność — pokazuję, jak złożyć ją w całość w trzy dni.

Format

Trzy dni, kwadrans dziennie

Krótkie lekcje wideo, jedna po drugiej, w ustalonej kolejności. Każda kończy się czymś, co realnie zagrasz — bez zalewania teorią, gam i nut.

1

Dzień pierwszy — pierwszy dźwięk i pierwszy akord

Ustawienie rąk, ustawienie instrumentu, pierwszy akord i pierwsza fraza. Po kwadransie masz w rękach fragment, który brzmi już jak muzyka.

2

Dzień drugi — dwa akordy i rytm

Zmiana między akordami, czyli miejsce, w którym najwięcej osób się zniechęca. Rozkładam ją na ruchy i dokładam prosty schemat rytmiczny.

3

Dzień trzeci — cała piosenka

Składamy części w jeden utwór, od początku do końca. Na koniec nagrywasz, jak grasz, i wysyłasz do mnie do sprawdzenia.

Materiały do ćwiczeń

Plik z akordami i układem utworu do wydrukowania oraz nagrania w zwolnionym tempie, żeby ćwiczyć dokładnie to, co trzeba.

Kolejność zamiast stosu filmów

W internecie materiału jest aż za dużo. Brakuje kolejności — i to jest to, za co odpowiadam w kursie.

Dostęp bez terminu

Trzy dni to plan, który układa naukę. Materiały zostają u Ciebie i wracasz do nich, kiedy chcesz — także po dłuższej przerwie.

To skraca naukę najbardziej

„Wyślij mi, jak grasz”

Nagrywasz telefonem własne ręce przy instrumencie i przysyłasz mi nagranie. Oglądam i odsyłam konkret: co działa, co poprawić i w jakiej kolejności. To jedyna część kursu, w której odpowiada żywy człowiek.

Powód jest prosty: większość błędów widać z boku, a grający patrzy na własne ręce od góry. Ktoś trzyma nadgarstek trzy centymetry za nisko, ktoś inny liczy rytm dobrze, ale zaczyna o pół taktu za wcześnie. Jedno zdanie w odpowiedzi potrafi oszczędzić dwa tygodnie ćwiczenia utrwalonego błędu.

  • Nagrywasz same ręce przy instrumencie — twarz jest zbędna
  • Odpowiadam nagraniem albo wiadomością, zależnie od sprawy
  • Nagrania zostają wyłącznie między nami
  • Możesz przysyłać kolejne wersje, aż utwór będzie brzmiał
Nauka gry na pianinie — praca nad ułożeniem rąk

Sprzęt

Dobry instrument w rozsądnej cenie

Kiedyś wydawałem na instrumenty tysiące złotych i dziś wiem, że potrafiłem przepłacić nawet trzykrotnie. Do 1500–2000 zł sprzęt jest obecnie bardzo dobry — sam kupuję z tej półki. Masz już pianino, keyboard albo gitarę? Tym lepiej — startujesz od razu.

Co wystarczy na start

Keyboard albo pianino cyfrowe z półki do dwóch tysięcy złotych. Do tego statyw i regulowane krzesło — ustawione tak, żeby łokieć był około pięciu centymetrów nad białymi klawiszami. Drobiazg, który ratuje nadgarstki i od początku ustawia dobrą technikę.

Konkretne modele, ceny i linki do sklepu zebrałem na stronie nauki gry — razem z informacją, które funkcje realnie się przydają, a które są dopłatą.

Zobacz sprzęt na start

Instrument bez zakupu

Instrument można wypożyczyć ode mnie na czas nauki albo ćwiczyć w sali prób z instrumentem na miejscu, 35 zł za godzinę. Warunki wypożyczenia opisuję na stronie nauki gry.

Zanim cokolwiek kupisz, napisz albo zadzwoń: 533 626 607. Doradzę bezpłatnie, co ma sens przy Twoim celu — szkoda Twojego czasu i pieniędzy na zgadywanie.

Sprzęt to podpowiedź, od czego zacząć. Do kursu wchodzisz z tym, co masz pod ręką.

Dla kogo

Komu ten kurs się przyda, a kogo skieruję gdzie indziej

Zapisz się, jeśli

  • Chcesz grać od lat, a ciągle wypada coś ważniejszego
  • Nauka z filmików urywa się po tygodniu, bo brakuje w niej kolejności
  • Zależy Ci na jednym konkretnym utworze zamiast gam w nieskończoność
  • Masz kwadrans dziennie i wolisz prosty plan niż dwieście filmów bez ładu
  • Ktoś kiedyś podważył Twój słuch — i to zostało w głowie

Odpuść, jeśli

Szukasz nut, gam i egzaminów — tutaj gra się piosenki od pierwszego dnia.

Zależy Ci na certyfikacie — stąd wychodzisz z umiejętnością zamiast z papierem.

Chcesz tylko obejrzeć materiał — kurs działa wtedy, gdy siadasz do instrumentu.

Wolisz mieć kogoś obok siebie i natychmiastową odpowiedź na każde pytanie — wtedy lepiej sprawdzą się spotkania indywidualne.

Zapowiedź

Cena i lista chętnych

Nagrania kursu jeszcze powstają, więc sprzedaż ruszy później. Zostaw kontakt — napiszę, gdy kurs będzie gotowy. Zapis na listę zostawia Ci pełną swobodę: rezygnujesz jednym słowem.

Ile będzie kosztował

297 zł w przedsprzedaży, docelowo 497 zł. Cena przedsprzedaży obowiązuje osoby z listy — to jedyny sens jej prowadzenia.

Ceny pozostałych spotkań i lekcji znajdziesz w cenniku.

Formularz wysyła wiadomość na mój adres. Dane zostają wyłącznie u mnie i służą jedynie temu, żeby napisać o starcie kursu. Wypisanie się to jedna wiadomość zwrotna.

Wolisz zacząć już teraz? Wszystko, co jest w kursie, prowadzę też na żywo — w Białymstoku i online. Lekcja indywidualna trwa 50 minut i kosztuje 220 zł, a pierwsza rozmowa, 20 minut, jest bezpłatna.

Szczegóły i instrumenty, których uczę: nauka gry i śpiewu. Granie w grupie: Muzyczny Męski Krąg. Terminy: zapisy.