Założenie
Gra na instrumencie należy do tej samej rodziny co prawo jazdy albo patent żeglarski: raz zdobyta, zostaje na lata. Dlatego kurs prowadzi do jednego, sprawdzalnego celu — pierwszej piosenki zagranej od początku do końca — zamiast ciągnąć się latami jak język w podstawówce, z którego zostaje potem kilka zdań.
Kurs jest krótki celowo. Materiał rozpisuję na kwadrans dziennie, bo tyle da się wygospodarować w zwyczajnym tygodniu, a codzienny kwadrans robi dla grania więcej niż jedna długa sesja w niedzielę.
Nagrania kursu dopiero powstają. Sprzedaż ruszy wtedy, gdy materiał będzie gotowy do wydania — piszę o tym otwarcie, zamiast zbierać pieniądze z wyprzedzeniem.
Możesz za to wpisać się na listę. Wyślę wiadomość, gdy kurs ruszy — bez żadnego zobowiązania z Twojej strony. Formularz jest niżej.
Cztery mity
Te zdania powtarza się od pokoleń. Brzmią rozsądnie, tylko że najczęściej pochodzą od osób bez przygotowania dydaktycznego, rzadziej od tych, którzy uczą grać i znają badania nad nauką muzyki.
Mit pierwszy
Słuch muzyczny to umiejętność, którą się ćwiczy — rośnie z każdym tygodniem grania. Pierwsze utwory zagrasz, zanim w ogóle zdążysz o nim pomyśleć.
Realny brak słuchu muzycznego, czyli amuzja, dotyczy około półtora procenta ludzi. Przez osiemnaście lat uczenia miałem do czynienia wyłącznie z pozostałymi.
Mit drugi
Zaczyna się od jednej ręki. Potem druga, potem łączenie — w kolejności, którą rzadko kto pokazuje. Decyduje metoda.
Dokładnie tę kolejność rozpisuję w kursie, krok po kroku.
Mit trzeci
Talent przyspiesza naukę i tyle. Resztę robi metoda — grania uczysz się tak samo jak jazdy autem: małymi, powtarzalnymi krokami, które składają się w całość.
Różnica między osobą uzdolnioną a resztą wychodzi zwykle dużo dalej niż przy pierwszej piosence.
Mit czwarty
Rytm to liczenie i powtarzanie. Da się go wyćwiczyć jak każdą inną umiejętność — najczęściej szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.
Zaczynamy od jednego prostego schematu i jednej piosenki, którą znasz.
To zwyczajna, powszechna umiejętność — pokazuję, jak złożyć ją w całość w trzy dni.
Format
Krótkie lekcje wideo, jedna po drugiej, w ustalonej kolejności. Każda kończy się czymś, co realnie zagrasz — bez zalewania teorią, gam i nut.
Ustawienie rąk, ustawienie instrumentu, pierwszy akord i pierwsza fraza. Po kwadransie masz w rękach fragment, który brzmi już jak muzyka.
Zmiana między akordami, czyli miejsce, w którym najwięcej osób się zniechęca. Rozkładam ją na ruchy i dokładam prosty schemat rytmiczny.
Składamy części w jeden utwór, od początku do końca. Na koniec nagrywasz, jak grasz, i wysyłasz do mnie do sprawdzenia.
Plik z akordami i układem utworu do wydrukowania oraz nagrania w zwolnionym tempie, żeby ćwiczyć dokładnie to, co trzeba.
W internecie materiału jest aż za dużo. Brakuje kolejności — i to jest to, za co odpowiadam w kursie.
Trzy dni to plan, który układa naukę. Materiały zostają u Ciebie i wracasz do nich, kiedy chcesz — także po dłuższej przerwie.
To skraca naukę najbardziej
Nagrywasz telefonem własne ręce przy instrumencie i przysyłasz mi nagranie. Oglądam i odsyłam konkret: co działa, co poprawić i w jakiej kolejności. To jedyna część kursu, w której odpowiada żywy człowiek.
Powód jest prosty: większość błędów widać z boku, a grający patrzy na własne ręce od góry. Ktoś trzyma nadgarstek trzy centymetry za nisko, ktoś inny liczy rytm dobrze, ale zaczyna o pół taktu za wcześnie. Jedno zdanie w odpowiedzi potrafi oszczędzić dwa tygodnie ćwiczenia utrwalonego błędu.
Sprzęt
Kiedyś wydawałem na instrumenty tysiące złotych i dziś wiem, że potrafiłem przepłacić nawet trzykrotnie. Do 1500–2000 zł sprzęt jest obecnie bardzo dobry — sam kupuję z tej półki. Masz już pianino, keyboard albo gitarę? Tym lepiej — startujesz od razu.
Keyboard albo pianino cyfrowe z półki do dwóch tysięcy złotych. Do tego statyw i regulowane krzesło — ustawione tak, żeby łokieć był około pięciu centymetrów nad białymi klawiszami. Drobiazg, który ratuje nadgarstki i od początku ustawia dobrą technikę.
Konkretne modele, ceny i linki do sklepu zebrałem na stronie nauki gry — razem z informacją, które funkcje realnie się przydają, a które są dopłatą.
Instrument można wypożyczyć ode mnie na czas nauki albo ćwiczyć w sali prób z instrumentem na miejscu, 35 zł za godzinę. Warunki wypożyczenia opisuję na stronie nauki gry.
Zanim cokolwiek kupisz, napisz albo zadzwoń: 533 626 607. Doradzę bezpłatnie, co ma sens przy Twoim celu — szkoda Twojego czasu i pieniędzy na zgadywanie.
Sprzęt to podpowiedź, od czego zacząć. Do kursu wchodzisz z tym, co masz pod ręką.
Dla kogo
Szukasz nut, gam i egzaminów — tutaj gra się piosenki od pierwszego dnia.
Zależy Ci na certyfikacie — stąd wychodzisz z umiejętnością zamiast z papierem.
Chcesz tylko obejrzeć materiał — kurs działa wtedy, gdy siadasz do instrumentu.
Wolisz mieć kogoś obok siebie i natychmiastową odpowiedź na każde pytanie — wtedy lepiej sprawdzą się spotkania indywidualne.
Zapowiedź
Nagrania kursu jeszcze powstają, więc sprzedaż ruszy później. Zostaw kontakt — napiszę, gdy kurs będzie gotowy. Zapis na listę zostawia Ci pełną swobodę: rezygnujesz jednym słowem.
297 zł w przedsprzedaży, docelowo 497 zł. Cena przedsprzedaży obowiązuje osoby z listy — to jedyny sens jej prowadzenia.
Ceny pozostałych spotkań i lekcji znajdziesz w cenniku.
Wolisz zacząć już teraz? Wszystko, co jest w kursie, prowadzę też na żywo — w Białymstoku i online. Lekcja indywidualna trwa 50 minut i kosztuje 220 zł, a pierwsza rozmowa, 20 minut, jest bezpłatna.
Szczegóły i instrumenty, których uczę: nauka gry i śpiewu. Granie w grupie: Muzyczny Męski Krąg. Terminy: zapisy.